SPONSOR STRATEGICZNY

SPONSOR TYTULARNY

SPONSOR STRATEGICZNY

SPONSORZY STRATEGICZNI

Arcyważne zwycięstwo osłabionych Katarzynek ze Ślęzą

gru 28, 2022

Waleczna w obronie i świetna w ataku Angelika Stankiewicz poprowadziła Energę Krajową Grupę Spożywczą Toruń do bardzo ważnej wygranej. I to bez kontuzjowanej tuż przed meczem Marte Grays.

Energa Krajowa Grupa Spożywcza Toruń – 1KS Ślęza Wrocław 91:78 (16:18, 29:20, 34:28, 12:12)

Energa Krajowa Grupa Spożywcza: Stankiewicz 28 (4), 5 as., Jones 27 (5), 7 as., Adebayo 15 (1), Pszczolarska 9 (1), Louka 8, 10 zb. oraz Podkańska 3 (1), Urban 0.

1KS Ślęza: Jones 28, 18 zb., Drop 14 (2), Jakubiuk 11 (1), Jaworska 9 (3), Kurach 6 oraz Stefańczyk 8 (2), Kuczyńska 2, Brezinowa 0.

Dla obu drużyn był to niezwykle ważny mecz, ale pod większą presją wybiegły na parkiet Katarzynki. Wszyscy w zespole mieli świadomość, że porażka w tym spotkaniu może do minimum zmniejszyć widoki na play off. Zadanie było tym trudniejsze, że Marte Grays na rozgrzewce, trafiona piłką, doznała urazu oka i nie mogła pomóc drużynie.

Mecz od początku był bardzo wyrównany. Ślęza w 1. kwarcie trafiała z dystansu, Katarzynki odpowiadały takimi samymi akcjami Angeliki Stankiewicz i Alexis Jones. W tej części spotkania zawodniczki osiem razy trafiły z dystansu, a jedynie pięciokrotnie za 2 punkty. Nie tylko w tym elemencie nerwy wiązały nogi koszykarkom: oba zespoły w 10 minut popełniły w sumie 14 strat.

W 2. kwarcie Energa Krajowa Grupa Spożywcza wreszcie wyszła na bardziej wyraźne prowadzenie (24:18) po dobrych akcjach Jones – najpierw asyście do Louki, a potem kolejnej „trójce”. Przewaga wynosiła już 9 punktów, ale wrocławianki znowu sięgnęły po swoją najmocniejszą broń, więc z dystansu trafiła Patrycja Jaworska. Po naszej stronie aktywnością imponowała Angelika Stankiewicz. Po słabym występie z Enea AZS Politechniką Poznań krajowa liderka Katarzynek w pełni się zrehabilitowała. Już do przerwy miała na koncie 15 punktów, trafiając trzy razy z dystansu i wszystkie rzuty wolne.

Po przerwie przewaga torunianek urosła do ponad 10 punktów. Gdy niezawodna Stankiewicz wymusiła niesportowy faul rywalek i trafiał kolejne dwa wolne było 57:45 w 24. minucie. Popularna „Siwa” nie tylko trafiała do kosza, ale imponowała ogromną zawziętością w grze defensywnej i w tym elemencie stanowiła wzór dla koleżanek z drużyny. Dzięki temu przewaga Katarzynek błyskawicznie urosła do ponad 20 punktów w 26. minucie. W 3. kwarcie wszystko się naszej drużynie udawało, nawet Adebayo trafiła z dystansu. To nie był jednak koniec emocji. Grające praktycznie w szóstkę torunianki coraz bardziej czuły w nogach trudy spotkania. Pod koszem zaczęła coraz bardziej dokuczać nam Stephanie Jones i jeszcze w 3. kwarcie przewaga stopniała do 13 punktów.

Wrocławianki zwietrzyły szansę i zaczynały mocno bronić już na połowie naszej drużyny. Sytuacja była kryzysowa, bo z 4 faulami na ławce musiała usiąść Stankiewicz. Presja na zmęczone gospodynie przyniosła pewne efekty, w połowie ostatniej kwarty było tylko 80:72. Dzielne torunianki nie dały sobie jednak wyrwać zwycięstwa, dzięki któremu wracają do walki o play off.

📸  Robert Berent