Energa Toruń zaczyna nowy sezon. Atutami młodość, ambicja i waleczność

paź 3, 2025

Energa Toruń rozpocznie nowy sezon ORLEN Basket Ligi Kobiet meczem z 1KS Ślęzą Wrocław w sobotę. – Udało nam się zbudować zespół, który będzie walczyć w każdym meczu o każdą piłkę – mówi trener Elmedin Omanić.

Kibice zobaczą w sobotę zupełnie nową drużynę. Z tej poprzedniej, która wzbudzała taką sympatię fanów, zostały jedynie młode Polki – Nikola Batura i Łucja Grządziela oraz doświadczona środkowa La Mama Kapinga Maweja, dla której będzie to już trzeci sezon w Toruniu.

Liderką „Katarzynek” powinna być w tym sezonie Asianae Johnson, która ma potencjał na odegranie roli czołowej strzelczyni ORLEN Basket Ligi Kobiet. Wielu fanów z pewnością z radością powita starą znajomą Sarah Sagerer, która świetnie zaprezentowała się w Toruniu w sezonie 2020/21.

Biorąc pod uwagę możliwości naszego klubu, to jestem bardzo zadowolony z tego, co udało się zbudować. Nie zawsze zagrają pieniądze. Bywa, że i 5 milionów euro nie wystarczy, aby zbudować zespół, który ma ochotę do trenowania i grania razem. Nam udało się znaleźć takie koszykarki, które bardzo chcą, to widać na treningach. Jestem przekonany, że ten zespół będzie zawsze ambitnie walczył o każdą piłkę – mówi trener Elmedin Omanić.

Szkoleniowiec wśród potencjalnych odkryć sezonu wymienia choćby Weronikę Preihs.

W sparingach dawała drużynie znacznie więcej niż się spodziewałem. Także Nikola Batura, czy Łucja Grządziela dojrzały koszykarsko i wyglądają naprawdę dobrze. Nie mamy może nazwisk z najwyższego poziomu, ale będziemy po prostu starać się wygrać jak najwięcej meczów. Naszym atutem może być także szeroki skład, na każdej pozycji mam dwie zawodniczki. Choć oczywiście Asianae Johnson na pewno jest taką koszykarką, która może nam czasami mecz wygrać w pojedynkę – dodaje szkoleniowiec.

Dyrektor Energi Toruń, Krystyna Bazińska także obiecuje, że tej drużynie charakteru nie zabraknie.

Walczymy o play off, a może uda się coś więcej? Gdyby ktoś patrzył na finanse i doświadczenie zawodniczek, to rok i dwa lata temu powinniśmy spaść z ligi. Na nasze mecze przychodzą kibice nie dla sukcesów, ale dlatego, że kochają naszą drużyną i koszykówkę. Oni zostali z nami, mimo że nie gramy już o medale. Marzy mi się, że właśnie dla nich kiedyś znowu zagramy o najwyższej miejsca w lidze i w europejskich pucharach – dodaje Krystyna Bazińska-Michałowska.

W pierwszym meczu Energa podejmie Ślęzę Wrocław, czyli brązowe medalistki z poprzedniego sezonu. W składzie naszych rywalek pozostały m.in. doświadczona Weronika Gajda (obecnie kontuzjowana), która przeniosła się do Wrocławia z Polkowic w trakcie poprzedniego sezonu i Digna Strautmane. Dołączyła m.in. znana z występów w Bydgoszczy Oceana Hamilton.

Bardzo trudny rywal, ale cztery pierwsze kolejki będą dla nas ciężkie. Oglądaliśmy mecze Ślęzy przed sezonem, ten zespół mocno broni, szybko gra w ofensywie. Znajdziemy jakieś słabsze punkty, spróbujemy je wykorzystać. Będziemy walczyć w każdym meczu, niezależnie od klasy rywala – obiecuje Omanić.

W tym sezonie o awans do play off będzie trudniej, bo liga została powiększona do dwunastu drużyn. Dwójka debiutantów to Contimax MOSiR Bochnia i Isands Wichoś Jelenia Góra. Właśnie do tego pierwszego zespołu trafiły aż trzy ekskatarzynki: Martyna Walczak, Marta Marcinkowska i Jowita Ossowska.

Początek meczu ze Ślęzą Wrocław w sobotę o godz. 18:00 w hali bocznej Areny Toruń. Wstęp wolny.

Energa Toruń 2025/26
Obwodowe: Asianae Johnson (USA), Łucja Grządziela, Aleksandra Ustowska, Weronika Preihs
Skrzydłowe: Nikola Batura, Karolina Podkańska, Sarah Sagerer (Austria), Stella Tarkovicova (Słowacja)
Środkowe: La Mama Kapinga Maweja (Kongo), Ewelina Śmiałek

? Robert Berent