Sobotnim meczem z Artego w Bydgoszczy Katarzynki rozpoczynają nowy sezon. Emocje będą wielkie, a temperaturę derbów podniósł dodatkowo ostatni kontrakt rywalek.
Tuż przed startem sezonu Artego jeszcze wzmocniło zespół. Kontrakt podpisała Angelika Stankiewicz, która wraca na ligowe parkiety po roku przerwy z powodu kontuzji. 31-letnia koszykarka w Bydgoszczy grała jeszcze w sezonie 2021/22, kolejne spędziła w Toruniu i była blisko powrotu do Energi także teraz.
– Mamy nieco kłopotów zdrowotnych na obwodzie, poza tym sparingi pokazały, że przydałaby się jeszcze jedna zawodnika, która dobrze czuje się z piłką w rękach. Angelika była akurat wolna i szybko się dogadaliśmy – mówi trener bydgoskiej drużyny Krzysztof Szewczyk.
Trener Elmedin Omanić znowu musiał zmierzyć się z niewielkim budżetem, odejściami ważnych Polek, ale też znowu zbudował zespół, który może dać kibicom wiele radości.
– Chcemy grać koszykówkę ambitną, drapieżną i skuteczną – mówi szkoleniowiec. O szerokiej rotacji nie ma mowy, więc siłą tej drużyny muszą być teraz indywidualności. Starczyło pieniędzy w budżecie na trzy zawodniczki zagraniczne, ale za to każda z nich może należeć do najlepszych w lidze na swojej pozycji.
Kapitalnie w sparingach spisywała się Ta’Mia Scott, która może zagrać nawet na czterech pozycjach od jeden do cztery. Mierząca 183 cm koszykarka równie dobrze czuje się w rzutach z dystansu, jak w walce o zbiórki pod tablicami. Jest szybka, dobrze czyta akcje przeciwnego zespołu, co w NCAA przełożyło się na spora liczbę przechwytów oraz bloków z pomocy.
Nieco mniej spektakularna, ale za to bardzo stabilna powinna być włoska rozgrywająca Elisa Pinzan, specjalistka od asyst i przechwytów.
– To świetna zawodniczka w obronie, kradnie dużo piłek, ma fajny rzut za trzy, waleczna koszykarka o charakterze combo guard, pracowita i silna fizycznie. Nie będzie zdobywać po 20 punktów w każdym meczu, ale da nam spokój na rozegraniu i dobrą obrony – tak ocenia Włoszkę trener Elmedin Omanić.
Najmniej na razie wiemy o środkowej Jack Danielle Animam, która najpóźniej dotarła do Torunia. Filipinka to jednak etatowa reprezentantka swojego kraju, mistrzyni ligi japońskiej, a w poprzednim sezonie była jedną z najlepszych środkowych Pucharu Azji.
Obie drużyny rozpoczynają sezon w mocno przebudowanych i odmłodzonych składach, obie też chcą powalczyć o play off.
– Spodziewam się zaciętego i wyrównanego meczu. Oczekuję od mojej drużyny walki na całego w każdym meczu. Taki jest atut młodości, nasze doświadczone Amerykanki też lubią szybki atak, więc zagramy żywiołowo, szeroką rotacją i z dużą intensywnością – przewiduje Krzysztof Szewczyk, trener Artego.
– Największą siłą mojego zespołu musi być i będzie zespołowość. Nie skupiamy się na odległych celach. Naszą filozofią jest podejście „krok po kroku”. Zależy nam na zminimalizowaniu przestojów w grze i stałym progresie – podkreśla Omanić.
Derby Artego – Energa w sobotę o 18.00 w Grupa Moderator Arenie.
Skład naszych rywalek: Mar’shay Moore, Wiktoria Sobiech, Amelia Pawlikowska, Alicja Witkowska, Angelika Cowels, Kristina Moore, Katrina Ozola, Karina Michałek, Julia Zielińska-Obarek, Zuzanna Czurgiel, Zuzanna Marczyńska, Asiah Jones, Alicja Maławy, Zuzanna Szymkiewicz.
Nasz drużyna gotowa będzie do meczu w następującym składzie: 4 – Elisa Piznan, 10 – Jack Animam , 12 – Ewelina Jackowska, 15 – Ta`Mia Scott, 20 – Ewelina Śmiałek, 24 – Weronika Preihs, 90 – Anna Bykowska, 93 – Łucja Grządziela, 94 – Małgorzata Olszewska, 96 – Zofia Konstanty, 97 – Roksana Makowska, 99 – Michalina Zakrzewska.
Na zdjęciu brakuje naszych najmłodszych zawodniczek: Małgorzaty Olszewskiej i Michaliny Zakrzewskiej.








