SPONSOR STRATEGICZNY

SPONSOR TYTULARNY

SPONSOR STRATEGICZNY

SPONSORZY STRATEGICZNI

Nieudany debiut przed własną publicznością

paź 19, 2022

Z Lublinem do ośmiu razy sztuka? Tym razem jeszcze się nie udało.

Energa Krajowa Grupa Spożywcza zagrała we własnej hali o drugie zwycięstwo w sezonie. Rywalem były akademiczki z Lublina, które po raz ostatni udało się pokonać naszej drużynie w lutym 2019 roku (sześć kolejnych porażek). Niestety, na przełamanie tej serii będziemy musieli jeszcze poczekać.

Zaczęło się źle. Od początku meczu gospodynie miały problemy z zatrzymaniem środowej Natashy Mack. Zawodziła tym razem skuteczność z dystansu (2/15 do przerwy), a po kolejnych nieudanych akcjach lublinianki wyprowadzały szybkie kontry (2:9 w 3. minucie). Trener Elmedin Omanić cierpliwie czekał z przerwą na żądanie, a jego zespół z minuty na minutę grał lepiej i odrabiał straty: Alexis Jones trafiła za 3, a swoje pierwsze punkty w Energa Basket Lidze zdobyła Vasiliki Louka. Po rzutach wolnych Marte Grays w 8. minucie był już remis 15:15. Niestety, końcówka kwarty należała znowu do Polskiego Cukru AZS UMCS – 8:2.

Alexis Jones miała po 1. kwarcie 9 pkt i po 3 asysty i zbiórki, ale później była już mocno pilnowana przez rywalki. W tym czasie musiała na ławce odpocząć zmęczona Marte Grays. To nie pozostało bez wpływu na jakość ofensywnych poczynań zespołu. Przez pierwsze 3 minuty 2. kwarty Katarzynki zdobyły tylko 3 punkty z wolnych i trener Omanić tym razem zdecydował się na przerwę na żądanie.

Po drugiej stronie parkietu rozszalała się znowu Mack i AZS UMCS w 13. minucie prowadził 30:20.  Zawodczniki Energi Krajowej Grupy Spożywczej nie miały sposobu na najwyższą na parkiecie środkową lubelskiej drużyny: Mack do przerwy zdobyła aż 17 punktów, trafiając 8 z 11 rzutów. W naszym zespole zaczęła jednak w 2. kwarcie punktować Angelika Stankiewicz, była lepsza defensywa, a 1. połowę zakończyła efektowną „trójką” Alexis Jones (35:41).

Drugą połowę torunianki zaczęły źle: w starciu z Mack pod koszem czwarty faul złapała Louka i musiała wrócić na ławkę. Lublinianki znowu szybko powiększyły przewagę do ponad 10 punktów, ale na więcej nie pozwoliła Stankiewicz. Nasza rozgrywająca wymusiła kilka fauli i trafiła za 3 (43:47 w połowie 3. kwarty). Wydawało się, że jest tuż, tuż, ale brakowało nieco agresji w obronie, spokoju w akcjach ofensywnych, a może także siły po ciężkim meczu we Wrocławiu. Lublinianki grały dużo bardziej zespołowo, czego efektem było aż 28 asyst.

Na początku ostatniej kwarty z dystansu trafiły Magdalena Ziętara i Aleksandra Kuczyńska, a AZS UMCS odskoczył znowu na ponad 10 pkt (54:65). Torunianki walczyły dzielnie do końca, ale tych strat już nie były w stanie odrobić.

Energa Krajowa Grupa Spożywcza Toruń – Polski Cukier AZS UMC Lublin 68:80 (17:23, 18:18, 17:18, 16:21)

Energa Krajowa Grupa Spożywcza: Jones 23 (3), 7 as., Stankiewicz 17 (1), Grays 14 (1), Pszczolarska 6, Louka 4 oraz Mołłowa 4, Podkańska 0.

Polski Cukier AZS UMCS: Mack 22, 13 zb., Clouden 18 (3), Trzeciak 13 (2), 9 zb., Ziętara 10 (2), 7 as., Stanacev 5, 14 as. oraz Glantz 4, Wińkowska 3, Kuczyńska 3 (1), Kośla 2.

Kolejny mecz Energa Krajowa Grupa Spożywcza rozegra 30 października w Arenie Toruń z VBW Arką Gdynia.

📸 Robert Berent