Jack Danielle Animam będzie podstawowym centrem toruńskich „Katarzynek”. Reprezentantka Filip do Orlen Basket Ligi trafiła po mistrzostwie w Japonii, ale wcześniej pokazała już swoje możliwości w Europie.
Jack Animam ma 27 lat, mierzy 193 cm. Karierę w Europie zaczynała w 2020 roku w serbskim Radncki Kragujevac. Debiutowała w rewelacyjnym stylu, w pierwszych meczach miała średnie na poziomie 20 punktów i 14 zbiórek, ale po ośmiu występach doznała poważnej kontuzji kolana. Operacja, długa rehabilitacja i powrót na parkiety dopiero w styczniu 2023 roku. Kilkanaście miesięcy wracała do formy w lidze francuskiej, najpierw w Toulouse Metropole Basket (Francja, LFB), potem w USO Mondeville.
Lata 2023/24 to liga chińska i od marca jeszcze epizod w Australii. W sezonie 2024/25 Filipinka znowu pokazała w Europie, co potrafi. W barwach rumuńskiego FCC UAV Arad rozegrała swój najlepszy mecz na naszym kontynencie. Animam prowadziła zarówno w klasyfikacji punktowej, jak i zbiórkach w lidze rumuńskiej.
Poprowadziła drużynę z Aradu do trzeciego miejsca w rozgrywkach i została wybrana do pierwszej piątki całego sezonu. Zaliczała wielokrotnie spotkania na poziomie double-double (np. 30 punktów i 9 zbiórek w jednym z kwietniowych meczów play-off).
Ostatni sezon spędziła w dużo mocniejszej lidze japońskiej. W barwach zespołu Denso Iris rozegrała 33 mecze, średnio 18 minut, 6.8 pkt i 5.7 zbiórek.
Animam na etatowa reprezentantka swojego kraju. Debiutowała w niej już w wieku 16 lat w turnieju mistrzostw Azji w 2015 roku. W poprzednim sezonie była jedną z najlepszych koszykarek Pucharu Azji, w pięciu meczach notowała średnio 10.4 pkt, 10 zbiórek i prawie 3 asysty na mecz. Szef filipińskiej federacji Al Panlilio określa ją mianem „błogosławieństwa dla kobiecej koszykówki na Filipinach”. Podkreśla, że Animam zawsze stawiała się na wezwania kadry narodowej (zarówno w formacie 5×5, jak i 3×3) i dlatego federacja oficjalnie mianowała ją ambasadorką programu „Women in Basketball”.
Jaka to koszykarka? Świetnie czuje się pod tablicami, jest w stanie zaliczyć średnią w okolicach 10 zbiórek w polskiej lidze, ale także – jak na swój wzrost – całkiem nieźle czuje się z piłką w rękach. Trenerzy, którzy z nią współpracowali, podkreślają wielką etykę pracy koszykarki, pracowitość i fizyczność, która pozwala jej rywalizować z mocniej zbudowanymi rywalkami pod koszem. Amerykański trener Dante Harlan zwraca uwagę na jej „mentalność nastawioną na pokonywanie przeciwności”.
– Chciałem ją mieć w zespole już po jej pierwszym sezonie w Serbii, tam pokazała swoje możliwości. Wtedy się poznaliśmy, rozmawialiśmy kilka razy, ale przytrafiła się poważna kontuzja. Teraz mamy w składzie mistrzynię Japonii i to jest sukces naszego klubu. Animam chciała grać w Europie, chciała współpracować ze mną i m.in. dlatego udało się ją ściągnąć. Co ciekawe, zna także La Mamę, więc na pewno zasięgnęła opinii o naszym klubie. Ma swoje słabsze strony, ale jest bardzo pracowita i zapewni nam dużą jakość pod koszem – tak ocenia nowy nabytek pod koszem trener Elmedin Omanić.
Animam jest pierwszą koszykarką zagraniczną w składzie na najbliższy sezon. Wcześniej kontrakty z naszym klubem podpisały Weronika Preihs i Łucja Grządziela.






