Fatalna pierwsza połowa przesądziła o porażce Katarzynek na otwarcie play off we Wrocławiu. Ale jeśli nasz zespół zagra w kolejnych meczach tak jak po przerwie, to jeszcze może być ciekawie.
1KS Ślęza Wrocław – Energa Toruń 88:70 (25:10, 30:19, 14:28, 19:13)
Ślęza: Kraker 23 (4), Davis 17, 17 zb., Mielicka 11 (2), Strautmane 10 (2), Fiszer 0 oraz Kulińska 14 (1), Jeziorna 5, Zięmborska 4, Vihmane 4.
Energa: Johnson 16, Batura 15 (2), Kapinga Maweja 12, Preihs 5 (1), Stefańczyk 4 oraz Tarkovicova 10 (2), Sagerer 5 (1), Grządziela 3 (1), Podkańska 0, Śmiałek 0.
W pierwszej połowie wydawało się, że w tym meczu żadnych emocji być nie może. Dwie pierwsze kwarty należały do Gmrice Davis i Mehryn Kraker, które do przerwy uzbierały w sumie 33 punkty. Pierwsza dominowała pod tablicami, druga bombardowała kosz toruński z większego dystansu, popisując się m.in. serią trzech trafień za 3 w ciągu 90 sekund w drugiej kwarcie. Wtedy właśnie Ślęza osiągnęła najwyższą przewagę w tym meczu – 29 punktów.
Wydawało się, że Energa ten pierwszy mecz play off przejdzie bezobjawowo, bo nie miała specjalnie argumentów w ofensywie. Nawet Asianae Johnson była bezradna, w pierwszej połowie dobrze pilnowana i mogła pochwalić się zaledwie jednym trafieniem z gry.
Ten zespół jednak tak łatwo się nie poddaje. W trzeciej kwarcie liderka „Katarzynek” wreszcie odnalazła drogę do kosza, świetny mecz rozgrywała Nicola Batura, solidna pod koszem była La Mama Kapinga Maweja. Do tego torunianki dołożyły dużo lepszą defensywę i zabrały się za odrabianie strat.
Jeszcze w tej kwarcie zmniejszyły je do 12 punktów, a na początku ostatniej części meczu, po kolejnym trafieniu Johnson, było tylko 69:59. Jeszcze do połowy ostatniej kwarty mecz był bardzo wyrównany, ale też „Katarzynki” miały coraz większe kłopoty ze skutecznością. Tymczasem dla Ślęzy z dystansu trafiła Strautmane, kolejne punkty dołożyła Kraker i po tej miniserii wrocławianki znowu odskoczyły na dystans 17 punktów. To był decydujący moment tego spotkania.
W serii do trzech zwycięstw Ślęza prowadzi 1:0. Kolejny mecz w niedzielę o godz. 18.00.
Sport.zuzka.pl






