SPONSOR STRATEGICZNY

SPONSOR TYTULARNY

SPONSOR STRATEGICZNY

SPONSORZY STRATEGICZNI

Porażka w Polkowicach mimo festiwalu „trójek” Alexis Jones

lis 8, 2022

Bardzo słaba pierwsza kwarta odebrała Katarzynkom szanse na niespodziankę w Polkowicach. Później nasz zespół pokazał całkiem sporo dobrej koszykówki.

BC Polkowice – Energa Krajowa Grupa Spożywcza 94:75 (30:10, 23:28, 23:24, 18:13)

BC Polkowice: Mavunga 34, Spanou 7, 8 zb., Piestrzyńska 6 (2), Friskovec 6 (2), Gajda 0 oraz Cado 12 (4), Banaszak 10 (1), Telenga 8, Turner 6, Puter 5, Zięmborska 0, Gertchen 0.

Energa Krajowa Grupa Spożywcza: Jones 27 (8), 9 as., Grays 17, 8 zb., Stankiewicz 13 (1), Louka 4, A. Pszczolarska 2 oraz Podkańska 12 (2), Mołłowa 0, Mitrowska 0, Urban 0.

Torunianki od pierwszych minut starały się dotrzymać kroku faworytkom, ale przewaga polkowiczanek była bardzo duża. Czołowy zespół euroligowy w tym sezonie imponuje równą i szeroką kadrą i od początku meczu miał przewagę w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła.

Koszykarki BC Polkowice w 1. kwarcie przewagę budowały trafieniami z dystansu. Zaczęła młoda Julia Piestrzyńska, poprawiły Zala Priskovec i rezerwowa Liliana Banaszak. W tej części gospodynie wykorzystały pięć z siedmiu prób z dystansu. Swoje robiły także dwie polkowickie wieże pod koszem: Stephanie Mavunga i Weronika Telenga.
A po drugiej stronie parkietu? Katarzynki pod presją obrony rywalek z trudem montowały swoje akcje. Już w 1. kwarcie zaliczyły 6 strat, a z gry trafiły zaledwie 5 z 20 rzutów. Pieczołowicie pilnowana Alexis Jones spudłowała cztery pierwsze rzuty z gry. Żadna z ośmiu prób z dystansu torunianek nie zakończyła się sukcesem.

Dopiero w 2. kwarcie trener Elmedin Omanić zdecydował się na pierwsze zmiany na parkiecie. Warto było dać szansę Karolinie Podkańskiej, która zdobyła 8 punktów w krótkim czasie. Z dystansu po raz pierwszy (i nie ostatni) trafiła Alexis Jones, a przed przerwą, punktową serią popisała się Angelika Stankiewicz i przewaga z rekordowych 23 punktów stopniała do 12 (50:38 w 19. minucie).

Po przerwie mecz się wyrównał: BC już nie potrafił powiększyć przewagi, toruniankom brakowało nieco możliwości, aby odrabiać straty. Nasze koszykarki jednak grały w obronie dużo lepiej niż w 1. kwarcie. Rozrzucała się w końcu Jones (13 pkt w 3. kwarcie, a w całym meczu 8/14 z dystansu).

Dobrych akcji całej drużyny było coraz więcej i na początku ostatniej kwarty zrobiło się tylko 76:66 dla gospodyń. Trener BC Karol Kowalewski musiał jeszcze raz powołać pod broń odpoczywającą na ławce Mavungę, na którą torunianki nie miały recepty w defensywie (15/19).

Teraz trzeba szybko trzeba wyciągnąć wnioski i zapomnieć o nieudanej serii trzech porażek z rzędu. W sobotę 12 listopada bardzo ważny i prestiżowy mecz: w Arenie Toruń Energa Krajowa Grupa Spożywcza podejmie w derbach regionu Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz (godz. 18.00).

📸  basketligakobiet.pl