SPONSOR STRATEGICZNY

SPONSOR STRATEGICZNY

SPONSOR GŁÓWNY

Logo Kopernik Toruń
Basket Liga Kobiet Logo

SPONSORZY STRATEGICZNI

SPONSOR GŁÓWNY

Logo Kopernik Toruń

Wawel zdobyty! Świetny mecz całej drużyny Katarzynek

lut 14, 2026

Mamy już szóste zwycięstwo w dziesiątym wyjazdowym meczu w tym sezonie. Sukces w Krakowie może okazać się decydujący w rywalizacji o szóste miejsce w tabeli. Udział w rundzie play-off Energa ma już zapewniony.

Wisła Kraków – Energa Toruń 63:85 (19:18, 13:25, 20:26, 11:16)

Wisła: Stasiuk 15 (1), Gilmajster 10 (2), Jasiulewicz 8, Williams 7, 16 zb., Niemojewska 2 oraz Vujacić 17 (1), Krupa 2, Żukowska 2, Cykowska 0.

Energa: Kapinga Maweja 23, 11 zb., Johnson 18 (1), 6 zb., 8 as., Tarkovicova 12 (4), Batura 4, Preihs 3 (1) oraz Sagerer 13 (2), Śmiałek 7, Grządziela 5 (1), Ustowska 0, Podkańska 0, Stefańczyk 0, Weber 0.

W ORLEN Basket Lidze Kobiet zostały już tylko trzy kolejki do końca sezonu zasadniczego i to one zadecydują o układzie w czołowej ósemki. Zwycięstwa z bezpośrednimi rywalkami mają tu podwójną wartość, a Energa po zdobyciu Warszawy teraz jeszcze lepiej poradziła sobie z Wisłą w Krakowie.

Energa od początku meczu zasygnalizowała, że pod Wawel przyjechała po drugie zwycięstwo w rywalizacji tych drużyn w tym sezonie. W 4. minucie było 11:3 po dystansowym trafieniu Stelli Tarkovicovej. W 1. kwarcie emocji było jednak sporo, bo Wisła odrobiła te straty i to ona ostatecznie triumfowała w tej części.

Torunianki miały jednak sporo w rezerwie. Jeszcze w połowie 2. kwarty było tylko 27:25, ale wtedy Energa popisała się pierwszą efektowną serią w tym meczu – 11:0. Znowu świetny mecz rozgrywała La Mama Kapinga Maweja. To był dotąd słaby sezon Kongijki, która zdobywała mało punktów, a łapała zbyt wiele fauli i na palcach jednej ręki można było policzyć jej udane występy. Im bliżej play off, tym środkowa Katarzynek jest lepsza.

W poprzedniej kolejce zdobyła aż 33 punkty w Jeleniej Górze, teraz znowu była liderką swojej drużyny, trafiając 10 z 12 rzutów z gry i 3/4 z wolnych. Co ważne, poradziła sobie w obronie ze środkową Wisły Taylor Williams, która co prawda zaliczyła więcej zbiórek, ale za to pod atakowaną tablicą miała tylko 2/11 z gry.

Po przerwie zanosiło się przez chwilę, że Wisła wróci do gry o zwycięstwo. Pierwsze minuty należały do gospodyń, które szybko zdobyły dziesięć punktów i było tylko 42:48. Odpowiedź Energi była jednak błyskawiczna: Łucja Grządziela i Sarah Sagerer trafiły z dystansu, zaraz przypomniała o sobie Kapinga Maweja akcją 2+1. Seria 13:0 zupełnie rozbiła krakowianki, a nasz zespół prowadził pod koniec 3. kwarty różnicą 20 punktów (47:67). Od tego momentu mecz był już pod pełną kontrolą.

Energa Toruń była lepsza we wszystkich najważniejszych elementach gry. Mimo indywidualnych popisów Williams, zespołowo zbiórki torunianki wygrały 40:30, miały świetną skuteczność z gry (58 procent), w najważniejszych momentach meczu mogły liczyć na „trójki”, trafiły blisko połowę z 20 prób. Do poprawki wciąż dyscyplina i koncentracja w akcjach ofensywnych, bo 20 strat to trochę zbyt wiele.

📸 Bruno Opoka

Ostatnie aktualności