Wzmacniamy drużynę! „Chcę tu grać, bo Energa może być czarnym koniem sezonu”

sty 17, 2026

Karolina Stefańczyk nową koszykarką Energi Toruń. Trener Elmedin Omanić liczy, że ten transfer pomoże wygrywać mecze z najlepszymi drużynami w Orlen Basket Lidze Kobiet.

Trener Elmedin Omanić szukał nowej koszykarki w polskiej rotacji od wielu tygodni. Rozmowy z Karoliną Stefańczyk trwały kilka tygodni i ostatecznie zostały zwieńczone sukcesem. Prawdopodobnie w kolejnym meczu koszykarka już znajdzie się w kadrze toruńskiej drużyny.

Potrzebna mi była Polka, która będzie w stanie nam pomóc w rotacji. To jest zawodniczka doświadczona, może nawet powalczyć o wyjściową piątkę. My dajemy szansę koszykarkom i ona też taką dostanie. Tak jak choćby Weronika Preihs, która pewnie liczyła najwyżej na 15 minut w meczu, a gra czasami ponad 30 i cały czas się rozwija – mówi Elmedin Omanić.

Karolina Stefańczyk wniesie do młodego składu sporo doświadczenia. W tym roku skończy 27 lat i ma na koncie osiem sezonów w Orlen Basket Lidze Kobiet. Pierwsze cztery rozegrała w barwach Enea AZS Politechniki Poznań, cztery ostatnie w Ślęzie Wrocław. W tym drugim zespole zaczynała ten sezon, ale zagrała jedynie trzy mecze, w których zdobyła 14 punktów. Później straciła minuty i szukała dla siebie nowego miejsca w koszykówce ligowej.

Stefańczyk mierzy 182 cm, może zagrać na kilku pozycjach. Swój najlepszy sezon rozegrała w latach 2022/23, gdy zdobywała średnio 7 punktów i rozgrywała po 20 minut w meczach Ślęzy.

Na co trener Omanić liczy ze strony nowej koszykarki?

To zawodniczka solidna i pracowita w obronie, może zagrać na pozycjach trzy lub cztery, jest uniwersalna. Liczę, że od początku da nam 10-15 minut solidnej zmiany na parkiecie. Tego właśnie nam brakowało do zwycięstw w meczach z Poznaniem czy Lublinem, żeby być tuż za plecami lidera z Gorzowa – mówi szkoleniowiec.

Zapytaliśmy także samą bohaterkę tego tekstu o swoje oczekiwania związane z grą w barwach „Katarzynek”.

Ten sezon pokazuje, że Energa jest fajną drużyną, niewygodnym rywalem dla większości drużyn i może okazać się czarnym koniem rozgrywek. Z taką nadzieją przychodzę, aby w decydującym momencie sezonu jeszcze w tym pomóc. Na pewno mogę dać doświadczenie w polskiej rotacji, dużo pozytywnej energii, pracę i zaangażowanie w defensywę. Jestem nauczona ciężkiej pracy, obrona zespołowa nie jest mi obca, wiele się nauczyłam we Wrocławiu – podkreśla Karolina Stefańczyk.

Skrzydłowa ostatni mecz w lidze rozegrała pod koniec października. Czy nie będzie jej początkowo brakować ogrania?

Dbałam w miarę możliwości o formę fizyczną. Trenowałam jeszcze długo we Wrocławiu z drużyną po rozwiązaniu kontraktu, a ostatnie tygodnie pracowałam indywidualnie. Pierwsze dwa tygodnie będą pewnie ciężkie, ale rozmawiałam z trenerem i dostanę czas, aby dojść do optymalnej formy i za kilka tygodni będę w stanie dać drużynie wszystko od siebie – dodaje Stefańczyk.

? 1KS Ślęza Wrocław

SPONSORZY STRATEGICZNI

ENERGA TORUŃ